Teraz coś dla Twojej główki,
by nie było z niej makówki:
Śmiej się dużo, ucz się mało,
na klasówkach ściągaj śmiało.
Bądź pomocny jak komputer,
szybki jak japoński skuter,
sympatyczny jak maskotka
i słodziutki jak szarlotka.
Mamo kochana,
ja Ciebie kocham każdego ranka,
gdy mnie budzisz rano do szkoły.
Ja Ciebie kocham i w południe samo,
bo pyszny naszykowałaś obiadek.
Ja Ciebie kocham i wieczorem również,
bo ty mnie nauczyłaś jak rozmawiać z Panem Bogiem.
Dziękuję Ci Mamo kochana,
za to że troszczysz się o mnie każdego dnia.
Z sekundy na sekundę,
z minuty na minute,
z godziny na godzinę,
zmieniaj Swe życie odrobinę.
Dodaj coś nowego,
odejmij trochę złego,
podziel na przyjemne,
pomnóż przez potrzebne.
Wynik prostym jest równaniem
bierz z życia tyle, ile jesteś w stanie!
Co za noc, w taką noc,
dam Ci czarodziejską moc.
No a teraz oczka zmruż,
noc zapada, ciemno już.
Wszyscy śpią, więc śpij i Ty
a ja Ci dam kolorowe sny.
Niech Ci noc przyniesie sny,
w których będę ja i Ty.
Rozpaleni swą nagością,
upojeni namiętnością,
w niekończącym szczytowaniu,
i namiętnym przytulaniu.
Na kartce nabazgrzę 40-stkę,
ale to tylko symbol liczbowy,
w głębi duszy wciąż jesteś młody,
wciąż bawić się umiesz wspaniale.
Nie rezygnuj z piwka wcale
i wciąż baluj nad bale.